

ZAINTERESOWANYCH ZAPRASZAM NADAL..:)ZAINTRESOWANYCH ZAPRSZAM NA NOWĄ STRONKĘ. MÓJ BLOG ZOSTAŁ W CAŁOSCI PRZEZE MNIE PRZENIESIONY, PONIEWAŻ TEN NIE MA ADMINISTRATORA..:) PODAJĘ LINK .. Z czasem też go dopracuje i wszystko z powrotem będzie miało swój klimat!!!
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających!!! Asik |
||
I'm Your men..." -piosenka L. Cohen'a ( w polskiej wersji śpiewa Bogusław Linda)ROZDZIAŁ 67 "Jeśli chcesz kochanka zrobię wszystko, co na myśli masz, A jeśli w inną miłość zechcesz grać, zakryję maską twarz, Jeśli chcesz partnera, weź mą dłoń, Jeśli chcesz bym przyjął gniewny cios, Śmiało weź, I'm Your men... A księżyc lśni i łańcuch drży, A bestia nie chce spać, Sam nie wiem ile już obietnic dałem Ci, Lecz nie umiałem spełnić ich, Na kolanach mógłbym wołać wracaj, ale nie zrobię nic, Mógłbym pełzać do ciebie i warować u stóp, Przed pięknem Twym skamleć do utraty tchu, Palce wbijam w Twe serce, pościel w strzępy rwę, błagam Cię, I'm Your men," Miłość zawsze jest trudna i ja wiem o tym, bo za długo żyję na tym świecie aby tego nie wiedzieć! Zakochałam się jak licealistka w Mironie, ale żeby obrazu stało się zadość, to wiem jedno - my nigdy na stałe nie będziemy! Za dużo nas dzieli, a za duzo łączy, aby zrezygnowac z siebie! Powinam zacząć od tego. JA i ON- to ukłąd, to związek opierający się na przyjaźni i seksie... Tak, seksie...!!! Ja zakochałam się jak szczupak, i długo z tym walczyłam, okłamywałam samą siebie, ale ON to ze mnie wydobył... W poniedziałek się kochaliśmy... Nie był to takie proste..bo choć oboje chcieliśmy, oboje bardzo też byliśmy spięci, może dlatego że dotąd łaczyła nas szczególna więź. Taka kumplowsko- przyjacielska. Teraz nagle wylądowaliśmy w łóżku, i musze powiedzieć, że było mi tak jak nigdy z nikim... ale ja nie o tym chciałam napisać.. We wtorek jeszcze fruwałam...w środę naszły mnie wątpliwości... Ustaliliśmy, że w czwartek, lub piątek, ON zadzwoni, a ja będę grzecznie czekać... na jego telefon. Z kilku powodów, ja jestem i wiem to bardzo zaborcza, w stosunku do niego nie chcę taka być... Poza tym ON po pracy, zaraz jechał od wtorku do mamy, bo remontują jej mieszkanie wspólnie z bratem. Natomiast jeśli codziennie wisielibyśmy na telefonie, żadne nic nie potrafiło by zrobić, bo nas totalnie rozwalają telefony, rozmowy... Wczoraj posłał sms-a ale dopiero jak ja nie wytrzymałam i spytałam jak malowanie.. Przeprosił i napisał, że dziś nie da rady, i zadzwoni jutro..( to było wczoraj) A ja miałam ochotę mu napisać, żeby spadał..bo ja tęsknie..a ON tak mnie potraktował.. może to ja wszystko komplikuje, nie wiem..może to facet tak podchodzi do tego... Może jestem jakaś pokręcona i nie potrzebnie sobie wkręcam nie wiem cooo... i po cooo...? Jestem w NIM zakchona po uszy, ( a to niepomaga być realistką!) pragne GO i lubię...lubię pod każdym wzgledem, przebwać, rozmawiać, droczyć się, kochać.... Ale wiem też, że ON za niedługo wyjeżdża do Niemiec...( szajse!!!) do pracy....i wtedy moja bajka się skończy... Skończy na moje własne życzenie... i ja będę tym razem jak w tej piosence, na kolanach będę wołać wracaj...!!! Facetom jest trudniej o wiele...się zakochać! A kobietom odkochać, ot taka ironia losu! To nie jest też tak, że ON nic nie czuję, bo czuje powiedzialłi dał mi dowód tego nieraz, ale jak zawsze ja jestem ta strona bardziej zaangażowana!!! Ciekawe czy każda kobieta tak musi sobie i w sobie to komplkować. Rozkładać na części pierwsze, po to by złożyć... i okazuje się , że nic co wcześniej myślałam, nie pasuje...do reszty!!! Może powinnma tą notkę nazwać " części pierwsze" Ha to jest to... Na razie czekam jak idotka na jego sygnał, i żeby znów znaleźć się w jego ramionach... TU przynajmniej nikt nikomu nie obiecuje złotych gór, jak było z Kostkiem!!! BO facetom to głównie, BA, przede wszystkim chodzi o seks...a nam o czułość, nadskakiwanie i potem o seks!!!! Co nieee...? ~~~~ A może z miłością to jest tak jak Bogusław Linda mówi w filmie " Sara": "Miłość to jest takie coś, czego nie ma. To takie coś co sprawia, że nie ma litości... To tak jakby budować dom i palić wszystko wokół... Miłość to jest słuchanie pod drzwiami, czy to jej buty tak skrzypią po schodach, miłość jest wtedy, jak do czterdziestoletniej kobiety wciąż mówisz Moja Maleńka i kiedy patrzysz jak ona je, a sam nie możesz przełknąć... Wtedy, kiedy nie zaśniesz, zanim nie dotkniesz jej brzucha... Wtedy, kiedy stoicie pod drzewem, a ty marzysz, żeby się przewróciło, bo będziesz mógł ją osłonić." Głosuj (0) |
||
To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące. - — Paulo CoelhoROZDZIAŁ 66 "Zawsze trzeba podejmować ryzyko. Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie, gdy będziemy gotowi przyjąć niespodzianki, jakie niesie nam los..."
- Paulo Coelho Hm, wczoraj spotkaliśmy się..i choć było na początku tak nieswojo, nie mylić z drętwo...to potem się rozkręciło i to bardzo... Potem czyli po wielu rozmowach i wypicu kawy w pubie, poszliśmy do niego... I tam gadaliśmy, gadaliśmy... Potem samo wyszło, zaczęliśmy się całować...i rach ciach..byliśmy tak blisko że więcej się nie da... Było cudownie... Dopiero poznałam prawdziwy smak miłości... Jak to jest kiedy mężczyzna kocha, pożąda...
Jest wspaniale czuły...i niesamolubny... Jakże inny od moich dotychczasowych doświadczeń... a co najważniejsze MÓJ!!! Jestem tak szczęśliwa, że fruwam... że wszystko mi się chce...
że jestem inna... Miron ...kocham ...no i co naj...najważniejsze..zdobył moje serce, mnie i nie żałuję... Taa miłość bez niedomówień...bez jakiś enigmatycznych ukrytych myśli... bez naciągania, wyciągania od drugiej osoby co i jak... ja kocham...i jestem kochana... ja jestem ... S Z C Z Ę Ś L I W A . . . Głosuj (0) |
||
Miłość jest jak cień człowieka,...uciekasz to Cię goni!!!!ROZDZIAŁ 65 "Miłość jest jak cień człowieka, uciekasz, to cię goni, a kiedy ją gonisz ucieka, jak dzień, jak dzień.Nie miałam w życiu życia za wiele bez trosk, co nie znały umiaru Wierzyłam w miłość prawdziwą na którą przyjaciół wcześniej, nabrało się paru Z kart samotności, stawiam tarota, a tarot to nie byle jaki Mówi, że gorsze jest od tęsknoty, kiedy tęsknić Nie mamy już za kim " - Alicja Majewska ( pod tym samym tytułem) Tak miłość jest jak cień człowieka... Uciekałam, ale nie dałam rady.. Kocham...ale wiecie co jest dziwne... że ja też jestem kochana... Nigdy nie z podziewałabym się, że ja jeszcze będę mogła to napisać... ale trafiło mnie i to na amen!!! Kocham...daję słowo... I nie ejst to taka miłość z komplikowana jak inne stare... A najbardziej się cieszę, że Kostek jest mi totalnie obojętny. Miron...kocham GO! On już o tym wie... i ja też wiem co ON czuje... Nie mam nawet sily by pisać o tym.. chciałam tylko napisać, że ja zagorzata singielka... Nie chce już być sama... Mało tego...wiem, że wszystkie co chciały i mówią, że chca być same nic nie wiedzą.. ona jeszcze nie spotkały tego odpowiedniego... I nie ważne kto i co na to... Kocham Go i chcę z NIM być! A moje iecko wczesneij czy później tez musi to zaakceptowa.. choć zdaję sobei sprawę że to nie będzie łatwe! Reszta sama się ułoży, choć wiem, że mam przed sobą chwile szczęscia i przepraw z dorastającym synem... ale dam radę, bo... kocham!!! lub koncertowo : Głosuj (0) |
||
NIEPEWNOŚĆ - najgorsza forma tęsknoty!ROZDZIAŁ 64 "GDY CIĘ NIE WIDZĘ, NIE WZDYCHAM NIE PŁACZĘ NIE TRACE ZMYSŁÓW KIEDY CIĘ ZOBACZĘ JEDNAK GDY DŁUGO CIĘ NIE OGLĄDAM
CZEGOŚ MI BRAKNIE KOGOŚ WIDZIEĆ ŻĄDAM I TĘSKNIĄC SOBIE ZADAJE PYTANIE CZYTO JEST PRZYJAŹŃ CZY TO JEST KOCHANIE" ADAM MICKIEWICZ... HM, ale się pokomplikowało, najgorsze jest gdy dwoje ludzi się spotka...
i sami nie wiedzą co chcą... ON - chce spróbować, spróbować tylko BYĆ!
BYĆ na jakiej zasadzie..? Powiedzmy sobie szczerze -
Romansu?Chwili!? A potem zobaczymy... Hm, a potem ON się zwinie
a ja zostanę poobijana znowu emocjonalnie...
Nie wiem czy tak chce ryzykować... Może chce....
Może nie...
Zbyt wiele nas łączy... Zbyt wiele nas dzieli...
I bynajmniej nie chodzi tu o wiek! Nie mam z tym problemu,że jest starszy o tyyyyle lat... Niee, nie...raczej o co innego tu chodzi! O Mnie, o godność, człowieka i kobiety! Mam nadal mętlik w głowie... Hm, co mam zrobić... dać się ponieść fali, uczucia..chwili.. czy nie...że też ja zawsze muszę być tak poukładana, muszę
wszystko przemyslać, nie potrafie być tak ok, nie ważne co będzie...
nie ważne, a dla mnie ważne i to jest Ból! Napisałam mu dzisiaj maila... Ciekawe czy zadzwoni...po nim... Chciałabym wiedzieć na czym stoję! A nie wiem ani między nami jak jest i co jest... ani we mnie...
ciężka sprawa...
napisałam nawet wiersz ale czy ON oddaje to co ja czuję teraz
- raczej nie...
Bo ja gdzieś pod świadomie chciałabym spróbować...BYĆ!
Tylko być albo aż!!! Tylko tyle... Przypomina mi się fragment piosenki Szczepanika "Kochać" "...kochać to tak trudno powiedzieć kochać i nie pytać o nic..." Tak a mój błąd bo pytam... Co będzie to będzie i na pewno jaki nie byłby finał tej odnowionej znajomości
tu będzie ostatnie słowo na ten temat!
~~~~~~~~ a to ten wiersz:
~~~~~~~~~~~~~~~ DWA SPOTKANIA ***
Dwa spotkania,
kilka maili, parę sms-ów tylko po to by znów zburzyć spokój w moim sercu! * Kilka słów o miłości
parę o przyjaźni jakieś słodkie komplementy wytarczyły... by nie myśleć jaśniej! *
Wolę jednak pozostawać z Tobą w koleżeńskiej więzi bo gdy już zaczynasz męczyć mnie swoją osobą... mogę zmyć się tak po prostu, nagle czy czym prędzej... *
Nie męcz proszę mnie słowami
takimi bez pokrycia... bo znając CIę latami wiem czego unikasz... *
Lubić to jest jedno
- wiesz to kochać -wielkie słowo więc na prawdę daj mi spokój! - żyjmy tak jak dotąd czyli raczej zawsze jakoś tak osobno!!! * nie truj tu na nowo... *
...dwa spotkania,hm, to niewiele
sam to przecież przyznasz częściej spotykają się przyjaciele sam mówiłeś mi nieraz!! Asik ****** Głosuj (0) |
||
Miłość kpi sobie z rozsądku. I w tym jej urok i piękno. -Andrzej SapkowskiROZDZIAŁ 63 Nie ma nic bardziej niesprawiedliwego niż nieodwzajemniona tęsknota. To nawet gorsze niż nieodwzajemniona miłość. — Janusz Leon Wiśniewski
Głosuj (0) |
||
MIŁOŚĆ JEST JAK WINO UDERZA DO GŁOWY!!!!!ROZDZIAŁ 62 Miłość jest to jakieś nie wiadomo co, przychodzące nie wiadomo skąd i nie wiadomo jak, i sprawijące ból nie wiadomo dlaczego.
— Luís de Camões Uła , ale się porobiło...okazuje się, że tak też można. Hm ,ale od początku.
Minęło 20 lat..i choć wtedy oboje byliśmy dorośli to nie mieliśmy na tyle odwagi aby spojrzeć prawdzie w oczy, że jesteśmy jak to się mówi o krok od zakochania...On nie chciał psuć relacji, ja chyba też nie...i każde poszło ...jechałam na rowerze i o mało go nie
— Paulo Coelho Może na wszystko nie jestem gotowa, jeszcze nie jestem w stanie zrobić, ale na dużo i coraz więcej...i nie wiem czy to dobrze czy źle! Nie wiem, myślę o wszystkim, o latach minionych...i cieszy mnie tylko jedno...że przez to spotkanie myślę coraz mniej o Kostku! Cóż za chwilę minie cztery lata
jak się wydarzyło lawinowo to wszystko, a teraz pora się otrząsnąć...nawet jeśli właśnie otworzę się na nowe uczucie...inne nowe...ale czy na pewno nowe(?) na pewno młodzieńcze! Z Mironem to w ogóle jest zawiła sprawa...
Przyjaźniliśmy sie prawie trzy lata... Miłość nie leci z kranu jak woda, nie możesz jej odkręcać i zakręcać, kiedy tylko zechcesz. — Stephen King Myślałam , że już nic mnie niespotka takiego jak nieustanne myśl o kimś, a jednak ktoś odkręcił mi kranik, a ja nie mam siły by go zakręcić! Nie potrafie i chyba nie chce...
cdn
Głosuj (0) |
||
PRZYZWYCZAJENIE TO NASZA DRUGA NATURAROZDZIAŁ 61 "Wartości duchowe są niematerialne, a jednak mają swoją wagę."
Bogusław Wojnar
I to pewno dlatego nie potrafię,zlikwidować tego bloga.Po pierwsze , bo jestem do niego przyzwyczajona, a po drugie, bo wartości przedstawia niematerialne ten blog i zapiski w nim...Nawet jak nie można dodawać gifów i obrazków , to i tak kochamm ten blog i to co w nim... Mój pamiętnik, moje ja... "płynie w nas gorąca krew"
Prowadzę go już dosyć długo, i zawsze do niego wracam z sentymentem. To co napisałam w nim, jest z głębi mojego serca i duszy!
To jak przeżywałam, i co jest we mnie te wspomnienia, te bolączki, te rozsterki...i uczucia. Uczucia , które raz są , raz ich nie ma...Sa stale we mie jednak żywe, moge tu wpaść i poczytac o tym co było, jak do przyjaciółki...tyle, że nie zanudzę ją na śmierć kolejny raz powtarzanymi wspomnieniami jak zdrata, stara płyta!
Szkoda mk, że ten blog jakby się rozmył, że pomimo, że dodaje notki, to nie mam aktywacji. Nawet pisałam do administratora, ale jakoś się to obyło bez echa.
Szkoda mi, że nie potrafię, zapomnieć tego co tu jest i że w ogóle był ten blog.
Ten jako jedyny choćby nie wiem co dat nie pkrył kurz! dziwne... Inne potrafiłam zamknąć oczy i wykasować, ten jakoś NIE!
I nie wiem co jest mi bliższe to co napisałam, przeżywałam czy o kim pisałam..Kostek.
zamknięta dla mnie sprawa...a jednak jeszcze serce drży, jeszcze coś drga...
Chociaż wiem, że nigdy choćby nie wiem co ( podobno nie mówi się nigdy NIGDY!)
nie będe z nim...ale na zawsze zostanie we mnie ten pocałunek, a właściwie dwa...a może trzy pocałunki Żadne potem nie były takie żarliwe i gorące, żadne nie dały tego czegoś, tej fali gorąca i zimna jednocześnie, żaden wreszcie nie wywołał tyle emocji co te trzy, każdy w innym etapie naszego życia!!! ..pierwszy ( prawie pietnaście lat temu a ściślej 14 i pół 26 czerwiec)
jak pocałowalismy się przy piosence "Euforia" Urszuli ":...nie, nie moge Cię mieć a tak bardzo tego chce...pobiegnę za Tobą do piekła przecież wiesz..." Drugi po wysłuchaniu poprzedniego dnia
( rok później 29 czerwiec) "Na granicy łez" Michała Bajora " ...teraz gdy się stało co się stało...widać od początku szans nie miało, lepiej nic nie mówić by nie ranić, jutro znów bedziemy na Pan Pani.." I ostatni ( 27 kwiecień 2008r)
po wróceniu się miałam w myśli "Nie proszę o więcej" Edyty Górniak "... Nie mów, że dzisiaj nie kończy się świat, Że ból kiedyś minie, zagoi rany czas Nie mów, że jeszcze przede mną jest wciąż To, co najpiękniejsze Jak mam uwierzyć w to? Nie proszę o więcej niż możesz mi dać Czy jeszcze kiedyś powtórzy się Co zdarzyło się nam... Co zdarzyło się nam..." Trzy magiczne pocałunki, trzy pocałunki, w kórych zawirował świat...nic nie istniało...tylko MY! Tęsknie, może nie za nim, może za tymi chwilami, za tymi uniesieniami, za tym uczuciem, za tą chwilą...
Natomiast do dziś, gdy usłyszę piosenkę, która wyłącznie kojarzy mi się z rozstaniem.
Z naszym, ostatnim rozstaniem... coś mi w środku drży inaczej! jak po wysłuchaniu piosenki "Świat się pomylił" Patrycji Markowskiej
"...Każdy deszcz, każda noc, nagi księżyc, jego czuły wzrok. Zapach traw, ciepło dni Jakby trochę magii ktoś odebrał im Radzę sobie świetnie - przecież wiesz Tylko w snach powraca myśl, że... Tam na dnie został twój ślad, głęboko tam twoja muzyka we mnie gra, tam na dnie został twój ślad i moja łza, bo świat się pomylił... Pierwszy śnieg, uśmiech mój, dźwięki miasta, kolor snów, Jego szept, każdy świt Jakby trochę magii ktoś odebrał im Tylko morzu mogłam zwierzyć się, jak złamana w głębi jestem... Tam na dnie został twój ślad, głęboko tam twoja muzyka we mnie gra, tam na dnie został twój ślad i moja łza, bo świat się pomylił... Powiedz, że - kiedyś uda się, uwolnić duszę mą z uścisku Twoich rąk Tam na dnie został twój ślad głęboko tam wciąż twoja uśmiechnięta twarz Tam na dnie został twój ślad i wielki żal bo świat się pomylił, świat się pomylił... *" Bo chyba na prawde się pomylił, jak nie świat, to ON, ja , My..nie wiem...głupi los...
ŚWIAT SIĘ POMYLIŁ Miała być z tego opowieść na tomy , a wyszła "krótka historia"...jak w piosence Beaty Kozidrak..."to taka krótka historia ,mogłam napisać jej kolejną część, w jego czułych ramionach szybko przychodził sen,nie wierzyłam mu, kiedy mówił , że kocha mnie..." - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
WYJAŚNIENIE MOJE KOLORY *** *ciemno czerwony - kolor, który słowa najbardziej pasują do mnie * ciemno zielony -Tytuł piosenki *ciemny fiolet -Wykonawca piosenki *ciemno pomarańczowy - Tekst piosenki cytowanej, wybranej...,kojarzonej, słuchanej w tym czasie *jasny fiolet wzglednie jak kto woli różowy - Tytuł piosenki w tekście, najbardziej poruszający me struny w sercu...to jakby ja ... WYJAŚNIENIE cd ____
* czerwony - moje notki *niebieski ciemny to tytuły i podtytuły,
aforyzmy i motta Głosuj (0) |
||
ŻYCIE TO SZTUKA KOMPROMISU - KAŻDY DAJĘ TYLE ILE POTAFI!ROZDZIAŁ 60 ŁATWIEJ RAZEM POD GÓRKĘ NIŻ OSOBNO Z GÓRKI!
Niestety dawno mnie tu nie było.
Bo i pisać nie było o czym. Pryznajmniej nie na tym blogu.
No i weszłam dzisiaj, i się rozczarowałam, bo wszystkie moje obtazki, gify zniknęły. To co tak pieczołowiecie zbierałam, dawałam, robiłam, cała ja, przez lata...nie ma...To wyrażało mnie, mój nastoj, moje uczucia i odczucia., moje przeżycia :bolączki, rozczarowania, rozstania..- nie ma!
Nie chcę mi się od nowa wgrywać, przerabiać...wklejac...choć własciwie nie idzie...
Więc co to już koniec..mojego bloga...koniec:
" płynie w nas goraca krew..". to wszystko!
Chciałam wejść i napisać, że moja przyjaciółka postanowiła się rozwieść...a ja ją od tego chcę odwieść, bo znam sprawę i uważam , że to kryzys..
facet jest ok, nie pije, nie bije, pracuje, jest opiekuńczy i odpowiedzialny...ale czy to wystarczy!?
I chyba jeszcze się kochają...więc powinni się rozwieść dlatego że ona czuję się samotna
w tym związku! Chyba nie! Może to , że poronila rok temu, ich oddaliło zamiast zbliżyć...może to, że jego ojciec jest jak teściowa z dowcipów...ale czy to powód!?
Ja dałabym jeszcze szasnę...oboje są fajni...
i oboje zasługują na szczęście...Szkoda tylko , że oboje je inaczej rozumieją, oczekują i widzą!
Szkoda jak diabli! A ja jestem sama, ale nie samotna, no dobra czasami!
Jednak potrafię tak zrobic, żeby nie być...
A moja "siostra" (prawdziwa przyjaciółka jest jak siostra) ona jest nieszcześliwa w tym zwiazku i nie chce tego sztucznie ciągnąć, bez sensownie...
a jednak!
Mnie jest jej szkoda, ale nie przeżyję życia za kogoś, nie mam prawa się wtrącąć, i wpływac na decyzje, nie mam prawa za nią żyć i podejmowac decyzji, ani namawiać do czegokolwiek...
Tylko czy jak widzę, że może potem żałować, nie mam prawa jej tego wytknąć.
Otworzyć oczy!?Zgoda to ONA będzie żałować.
Ale czy warto milczeć dlatego że to JEJ życie! przypatrywać się temu i stać za nią zawsze...ale po cichu, bo to jest jej świat, jej uczucia, jej samotność...jej ból, jej życie, jej decyzja!
Kurcze chyba nie! Nigdy nie doradziłabym nikomu zostaw kogoś, najwyżej pokazałabym wartość osoby, gdyby była ofiarą w związku... jak byłby to dasmki bokser...
sama przeżyłam to i owo...to wiem jak ciężko jest się podnieść.
ale jeśli jest co ratować, bo sie kochają..jeśli jest odrobina szansy, że mogą być szczęśliwi, to pytam czemu nie!?
Czemu nie pomóc to skleić!
Facet na prawdę jest ok, i nie mówię to z racji kobiety,
a z racji siostry jego żony! TYLKO!!! Zresztą znam go od dziecka, i ją też!
I mówcie co chcecie ale takie związki, gdzie nagle jest przepaść, trzeba ratować i rzucić im kładkę, najlepiej wąską żeby oboje równo
mogli po niej przejść...
RAZEM!
No i się rozpisałam!
Szkoda tylko że cały mój wspaniały blog jakby powoli szlag trafiał!
to tyle
narka
kiedyś możeeee znów wlecę....i cos skrobnę!
Głosuj (0) |
||
"JEDNA JASKÓŁKA WIOSNY NIE CZYNI!!!ROZDZIAŁ 59 moja miłość odpłynęła...wraz z czasem... Nie wiem cyz się pomyliłam, czy tak bardzo chciałam ... Aby ktoś mnie kochał, był...we mnie duszą całą ... , dla mnie..., myślał o mnie ... Szkoda słów...nie warto nawet rozstrząsać,
Pewno zauważyliście , że wróciłam do starego sprawdzonego Co u mnie. Wszystko się zmieniło. SYN ma od lutego lekcje NI...jest najlepszy z wszystkich klas trzecich w szkole.. jestem z niego dumna! Nie umiem się dogadać za bardzo, ostatnio z mamą. A będzie co ma BYĆ! albo Teraz nie wiem co dalej. Wszystko się posypało. Głosuj (0) |
||